Witam.

Zgodnie z obietnicą trochę więcej o tym jak powinno być ...???

Na początek musisz uświadomić sobie, że w razie czego głównie możesz liczyć na siebie. Ty jesteś głównym i najważniejszym elementem w całej układance PR. Zapomnij o butnych wypowiedziach byłych i obecnych wodzów, że są w stanie uratować każdego w pół godziny czy godzinę. Po pierwsze trzeba wiedzieć co to jest QRF, a co to jest PR. Jeżeli prześledzisz proces powiadamiania + czas gotowości do startu maszyn, a do tego jak to wyglądało biorąc pod uwagę zdarzenia z przeszłości odpowiedź jest prosta ..."bull shit" ... Jako przykład przytaczam zdarzenie z Iraku kiedy praktycznie zestrzelono moich kolegów z Mi-24. Na szczęście żyją, jednak wodzowie nie bardzo się sprawdzili. A oto pakiet indywidualnego wyposażenia ratowniczego członka personelu latającego:)

Indywidualne wyposażenie ratownicze członka personelu latającego

Źródło: Dokumenty SGPSz

Dla mnie bomba, typowy wypas jak na takie warunki jakie tam panowały. Ciekawe do czego miała służyć ta radiostacja ratownicza?:) Nóż spadochronowy na pewno był nieodzownym wyposażeniem biorąc pod uwagę, że większość lotów nie przekraczała 50m AGL.

Wracając do brzegu, wiesz już jak jesteś ważny. Jednak nawet jeżeli jesteś doskonale wyszkolony i wyposażony, a do dyspozycji masz najlepsze NATO-wskie zespoły ratownicze to nie możesz zapomnieć o najbliższych. Pewnie zastanawiasz się o co chodzi? Niestety w razie zdarzenia to najbliżsi mogą stać się celem. Muszą być przygotowani do ataku mediów i nie tylko. Mogą okazać się skuteczną formą nacisku na Ciebie w razie Twego pojmania. Tu rola służb, ciekawi mnie jaki mają scenariusz na takie zdarzenie? To bardzo ważne, żeby rodziny były bezpieczne. Bardzo łatwo złamać każdego twardziela wykorzystując groźby pod adresem rodziny. Tak więc żeby im tego nie ułatwiać nie zabieraj ze sobą poza bazę dowodów, że kogoś kochasz. Portale społecznościowe to obecnie doskonałe źródełko wiedzy. A teraz pytanie. Czy Ty i Twoja rodzina została odpowiednio do tego przygotowana? Pamiętaj, że to narodowy obowiązek.

Wspominałem już w poprzednim artykule o ISOPREP-ie. Jest to formularz, który ma na celu umożliwienie identyfikacji i potwierdzenia przez siły ratunkowe, że to właśnie Ty. Wypełnienie tego obowiązuje od poziomu wyszkolenia SERE "B" jednak dla własnego dobra, nawet jeżeli nie masz takiego szkolenia co chyba nie jest możliwe:) wypełnij. Pamiętaj, że należy odświeżać dane co 6 miesięcy. Formularze powinny być dostarczone do odpowiedniej komórki przed Twoim przybyciem w rejon odpowiedzialności (misji). Nigdy nie wypełniaj formularza w obecności osób trzecich, nigdy nie wiadomo kto i kiedy może z tego skorzystać.  Pamiętaj, że po wypełnieniu to dokument tajny.  Aby procedura dokonała się kopia twojego ISOPREP-a powinna trafić drogą np. elektroniczną do PRCC komponentu (Personnel Recovery Coordination Center). PRCC oczywiście zasili w dane JPRC (Joint Personnel Recovery Cell).

Przypominam, że jeżeli jesteś  w składzie załogi statku powietrznego to bezwzględnie powinieneś  potrafić pełnić rolę OSC (On Scene Commander), potrafić wysyłać i odbierać wiadomości zgodnie z "11-line report" oraz "15-line brief". Znać SPINS przed każdym zadaniem. Staraj się nie zapisywać danych wprost, opracuj swój własny kod jeżeli nie jesteś w stanie zapamiętać danych. Jest to niedozwolone, ale jakoś musisz zgromadzić te dane. Pamiętaj, ze w razie zdarzenia wszystkie dane obowiązują do czasu ratunku. Nie martw się, że nowe SPINS-y wychodzą, dla Ciebie i innych odizolowanych czas się zatrzymał.



EPA (Evasion Plan Of Action) to taki plan działania, unikania po zdarzeniu na wrogim terenie. Zawiera dwie wersje, działania krótkoterminowe i długoterminowe jeżeli wystąpi taka potrzeba.  Wypełniasz go Ty, a jeżeli latasz to cała załoga bierze w tym udział. Jest to konieczne dla sił ratunkowych, są tam wiadomości dzięki, którym łatwiej będzie przewidzieć Twoje intencje i działania czego efektem może być szybsze wykrycie i uratowanie.  Jednak żeby się tak stało należy go wypełnić zgodnie z zaleceniami z PR CONOPS , SOP i SPINS :) przed każdym wylotem statku powietrznego czy wyjazdem pojazdu poza bazę. Kopia powinna trafić do odpowiedniej komórki PR.  :)

Zgodnie z zaleceniami powyżej wymienionych dokumentów każdy kto bierze udział w wypadach poza bazę :) powinien być wyposażony w odpowiedni sprzęt przetrwaniowy umożliwiający przetrwanie 72 godzin. Z pewnością obecnie nasze załogi są wyposażone jak należy;).


Przykładowe wyposażenie przetrwaniowe członka załogi śmigłowca - porównaj z wyposażeniem powyżej :)

Jednak pomimo wypasu jaki posiadasz to nie zapewnisz sobie przychylności tubylców. Może się zdarzyć, że będziesz potrzebować ich pomocy i co wtedy. Amerykanie mają Blood Chit, inni walutę, a jeszcze inni złoto, a Ty? Pamiętaj, że to narodowa sprawa i nie oczekuj pomocy od NATO w tym temacie. Jeżeli wydaje Ci się to enigmatyczne to wyjaśniam. To w pewnym sensie łapówka, wynagrodzenie dla tego kto Ci pomoże przeżyć. Amerykanie stwierdzili, że kasa czy złoto nie zabezpieczy odizolowanego przed wrogim ludem. Po wypłacie może zostać wydany lub nawet zlikwidowany. Blood Chit to taki jakby weksel gwarantujący nagrodę. W Afganistanie pewnie jest w trzech językach Pasztu, Dari i Angielskim. Tekst w przybliżeniu zapewnia, że jeżeli obywatel pomoże odizolowanemu i zgłosi się do sił USA to po potwierdzeniu tożsamości przez byłego odizolowanego dostanie nagrodę, dwie kozy:)

Jak juz masz pomocnika to raczej nie nauczyłeś się Pasztu czy Dari podczas przygotowań do wyjazdu. Z pomocą przychodzi Pontie-talkies czyli słownik z symbolami, obrazkami oraz podstawowymi słowami. To powinno zapewnić podstawową komunikację.

Wszystko pięknie, przygotowałeś się, schowałeś oszczędności za pazuchę. Ale jak sie poruszać po wrogim terenie. Gdzie iść? Jak nawigować? Spoko mamy erę GPS. Niestety nie spoko , GPS nie załatwi wszystkiego, Musisz mieć Evasion Chart czyli specjalna mapę. Zazwyczaj to mapa 1:250 000 lub nawet 1:500 000 w zależności od wielkości terenu na którym działasz. Jeżeli długo pozostaniesz odizolowany z pewnością pomimo stosowanych technik przedłużenia życia baterii będziesz musiał sie pogodzić z ich rozładowaniem. W krajach gdzie poważnie traktuje się możliwość odizolowania mapa spełnia wiele funkcji. Na pewno powinna być odporna na uszkodzenia, być czytelna i zawierać ważne informacje np. co można jeść, co szkodzi, gdzie są źródła wody pitnej itd. Może też chronić przed deszczem czy słońcem lub posłużyć jako opatrunek czy temblak. Ale się rozmarzyłem :)

Mam nadzieję, że nie zaskoczyłem nikogo tymi wiadomościami:)

Tyle tym razem, dzięki za cierpliwość.