Personnel recovery cz. I

Witam wszystkich, którzy po prostu chcą zapoznać się z tematyką odzyskiwania personelu.

Zdecydowałem się na wykorzystanie dobra jakim jest internet do przekazania części mojej wiedzy w zakresie PR (Personnel Recovery).

Po co?

Po to żeby uświadomić Wam moi drodzy, że to bardzo ważne i może uratować życie. Czyż jest coś droższego niż życie?

Dlaczego to robię?

Dlatego, że wiem o znikomej świadomości i wiedzy w zakresie PR zarówno w środowisku cywilnym jak i w SZRP.

Do kogo adresuję ten przekaz?

Do każdego komu życie drogie. Nigdy nie wiadomo co komu sądzone. Nawet będąc na wycieczce w jakimś ciekawym kraju możemy się obudzić w kraju nieciekawym gdzie rządzą fundamentaliści czy terroryści. A My możemy się okazać smacznym kąskiem wykorzystanym do wsparcia polityki czy raczej działalności owych ekstremistów. I co wtedy? Nieświadomość czasem pomaga, ale tylko czasem. Najbardziej zainteresowani oczywiście to ci, którzy zawodowo kuszą los. Nie tylko personel wojskowy, ale i pracownicy cywilni. Przypomnę tylko sprawę pana Piotra Stańczyka. Inżynier geolog przebywał w Pakistanie jako pracownik firmy Geofizyka Kraków. Cywil, nikomu nie wadził, ale był łatwym celem. Takim celem może być każdy z nas.


                                                                                                                                                                                                                                                   W-3 PL "GŁUSZEC"

Dosyć tych rozważań i do rzeczy. W ostatnim czasie w kręgach wojskowych dość popularny jest CSAR (Combat Search and Rescue) czyli po naszemu Bojowe Poszukiwanie i Ratownictwo. Dużo się o tym mówi i wiele stwierdzeń jak i dogmatów wyrażają tzw specjaliści. Opierają się oni głównie o wiedzę z niewiedzy, polskie publikacje i dokumenty normatywne, a także stary i tajny dokument ATP-62 (AJP 3.3.4.6) COMBAT SEARCH AND RESCUE. Niestety sporo się zmieniło, a w/w ATP traktowane jest w NATO raczej jak dinozaur. Wiem też, że są ludzie w SZRP, którzy wiedzą dużo, ale nie mogą się przebić.

Podążając za treścią zawartą w w/w dokumencie CSAR to w wolnym tłumaczeniu:

  • skoordynowane  działania prowadzone według wcześniej  ustanowionych procedur  w celu wykrywania, lokalizowania, identyfikowania i ratowania załóg, zestrzelonych i przymusowo  lądujących na wrogim terytorium w czasie kryzysu lub wojny oraz  innego personelu znajdującego się w niebezpieczeństwie, który  został w tym celu odpowiednio wyszkolony i wyposażony.

Definicja dobra i w zasadzie zawiera w sobie wszystko, ale czy to CSAR. W zasadzie wyraźnie wskazuje się personel latający i ewentualnych pasażerów. Wszyscy wyszkoleni i odpowiednio wyposażeni. A co z innymi wyszkolonymi i wyposażonymi. Przecież tak wspaniałe narzędzie jakim jest CSAR powinno mieć szersze zastosowanie. I tak w rzeczywistości jest tylko nasi o tym nie wiedzą.

Obecna definicja CSAR to wg mnie:

  • zastosowanie  specyficznych procedur i taktyki przez dedykowane siły celem  odzyskania personelu odizolowanego, który jest odpowiednio  wyszkolony i wyposażony do otrzymania pomocy w sytuacji gdzie  może wystąpić oddziaływanie przeciwnika.

Definicja zaczerpnięta z dokumentu, który żyje i jest ciągle udoskonalany i weryfikowany nowymi doświadczeniami. To AJP-3.3.9 wydawany praktycznie co roku w formie draftu. Polecam, a do tego ATP-3.7.1. czyli procedury i taktyka Oczywiście publikacje w języku angielskim. Do tego mnóstwo innych, ale tylko z USA. Jeżeli nie zabraknie mi zapału to i o nich coś napiszę. Wszelkie publikacje są niestety tak napisane aby tylko zaawansowani czytelnicy rozgryźli znaczenie ich treści. Pomimo dobrej znajomości języka angielskiego zwykły zjadacz chleba nie będzie w stanie spiąć wszystkiego do kupy.

Pewnie cywile o ile jacyś to czytają pytają o cochodzi???

Dobra od początku.

Odzyskiwanie Osób lub Personnel Recovery (PR) co to jest? Czy Mnie to dotyczy?

W zasadzie dotyczy to tylko tych, którzy zaangażowani są w operacje NATO, jednak nie będąc świadomym tego można stać się zaangażowanym:) Szczególnie jeżeli staniesz się tzw personelem odizolowanym, a właśnie słupki poparcia w sondażach topnieją. Byc może na swoje szczęście politycy skorzystają z szansy:)



Personel odizolowany to wojskowi lub cywile, którzy np. utracili kontakt lub zostali oddzieleni od swojej np. firmy czy jednostki wojskowej w sytuacji kiedy konieczne jest korzystanie z umiejętności SERE w oczekiwaniu na ratunek.

Kurcze, a co to SERE? Survival Evasion Resistance Escape/Extraction to techniki, taktyka i procedury, które dadzą odizolowanej osobie narzędzia do przetrwania w każdym środowisku, uniknięcia pojmania o ile takie zagrożenie występuje. A w razie pojmania pozwoli na odpowiednie stawianie oporu i zachowanie uniemożliwiające skuteczne pozyskanie informacji wywiadowczych przez tych złych. Jeżeli sytuacja pozwoli, doprowadzenie do samouwolnienia i w końcu ratunku - powrotu z godnością.

Po prostu to techniki pozwalające przetrwać, uniknąć schwytania, a w razie schwytania odpowiednio postępować aby przetrwać do uwolnienia lub nawet uciec.  A jeszcze prościej to czynności, które maja doprowadzić do powrotu do domu i to na tarczy.

PR to suma militarnych, dyplomatycznych i cywilnych wysiłków mających na celu odzyskanie i reintegrację odzyskanego personelu.

Reintegracja to w tym przypadku proces, który zawiera medyczną i psychologiczną opiekę odzyskanego personelu po izolacji. Ponadto składa się na to umiejętne pozyskanie informacji wywiadowczych jakie odizolowany mógł zdobyć świadomie lub nieświadomie oraz zastosowanie zdobytej wiedzy (lessons learned) do umożliwienia powrotu do służby czy też firmy i oczywiście do domu i rodziny.

Ok. to jak to jest? PR, CSAR jak się to ma? Ano tak. Wiemy już co to PR. Wiemy co to CSAR oczywiście ogólnie. CSAR to jedna z metod przeprowadzenia operacji PR. Mamy jeszcze inne metody takie jak SAR, CR i NAR. CR i NAR raczej nieznane, ale SAR to przecież znamy i mamy. W zasadzie SAR czy CSAR co za różnica?

SAR(Search and Rescue) to poszukiwanie, lokalizacja i ratunek osób gdzie nie ma zagrożenia oddziaływania przeciwnika. Oczywiście to najprostsza definicja. No to czym się rożni SAR od CSAR? Żeby lepiej było widać wrzucę slajd z mojej prezentacji.

Jak widać aby uzyskać pomoc SAR jedynie musimy czekać aż nadejdzie, dobrze oczywiście powiadomić odpowiednie służby o swoim losie i położeniu. Ponadto nie ma tu mowy o jakimkolwiek wyszkoleniu czy zagrożeniu. Inaczej ma się sprawa z CSAR-em, tu tylko wyszkoleni i odpowiednio wyposażeni (chodzi o  sprzęt np. łączności) mogą uzyskać taką pomoc. Co więcej istnieje zagrożenie działań sił niesprzyjających nam, co wymaga od nas zastosowania technik pozwalających na przetrwanie i unikanie kłopotów. Mam nadzieję, że zainteresowałem jakąś część czytelników głodnych i wedzy w tym zakresie.

Tyle na dzisiaj, szarpnęliśmy wierzchołka góry lodowej:)